Data modyfikacji:

Stres, hormony, geny – co naprawdę wpływa na kondycję męskich włosów?

Na stan męskich włosów wpływają nie tylko stosowane kosmetyki, lecz także geny, hormony, stres, jakość snu i sposób odżywiania. I choć nie na wszystkie te czynniki da się oddziaływać, część z nich można realnie modyfikować. Jeśli jednak problem nie zniknie, warto umówić się na konsultację ze specjalistą.

leczenie łysienia androgenowego

Kiedy kondycja włosów powinna skłonić do działania?

Każdego dnia tracimy kilkadziesiąt włosów i zwykle nie jest to powód do niepokoju. Warto jednak zwrócić uwagę na wyraźne przerzedzenie fryzury, powiększające się zakola oraz coraz większy „okrągły” ubytek włosów na czubku głowy. To objawy typowe dla łysienia androgenowego, które u mężczyzn występuje bardzo często i wiąże się z genami oraz działaniem hormonów. Sygnałem alarmowym jest także nagłe, masywne wypadanie włosów (np. garściami podczas mycia), pojawienie się ognisk wyłysienia („placków”), zaczerwienienia, świądu, bólu skóry głowy czy strupków.

Geny i hormony – co jest zapisane w „instrukcji obsługi” włosów?

To, jak gęste są włosy i jak długo utrzymują dobrą kondycję, w dużej mierze wynika z genów. Skłonność do łysienia może być dziedziczona zarówno ze strony ojca, jak i matki (często wystarczy spojrzeć na męską część rodziny, by zauważyć powtarzający się „wzór” zakoli czy przerzedzeń na czubku głowy). To nie efekt niewłaściwej pielęgnacji, lecz tego, jak mieszki włosowe reagują na hormony, głównie na pochodną testosteronu – DHT (dihydrotestosteron).

W łysieniu androgenowym mieszki włosowe są nadwrażliwe na działanie DHT: z czasem włosy stają się coraz cieńsze, krótsze, aż w końcu przestają rosnąć. Proces ten może postępować powoli, przez lata, co sprzyja jego bagatelizowaniu. Genetyczna skłonność do łysienia nie oznacza jednak, że „nic nie da się zrobić” – odpowiednia diagnostyka, ewentualne leczenie dobrane przez lekarza oraz dbałość o ogólny stan zdrowia mogą spowolnić ten proces, a niekiedy poprawić gęstość włosów na tyle, by ich wygląd był wyraźnie lepszy.

Stres, sen, dieta – jak codzienność odbija się na kondycji włosów?

Przewlekły stres sprawia, że organizm „przestawia się” na tryb przetrwania – priorytetem staje się utrzymanie podstawowych funkcji życiowych, a nie budowanie mocnych włosów. U części osób po silnych obciążeniach (np. ciężkiej chorobie, utracie pracy, rozstaniu, długotrwałym przeciążeniu zawodowym) po kilku miesiącach może pojawić się nasilone wypadanie włosów. Zjawisko to nie występuje od razu, dlatego bywa trudne do powiązania z sytuacją, która już minęła.

Duże znaczenie ma także sen. W czasie nocnego odpoczynku zachodzą procesy regeneracji całego organizmu, w tym mieszków włosowych. Przewlekły niedobór snu, częste „zarywanie nocy” i funkcjonowanie na kilku godzinach odpoczynku na dobę mogą z czasem prowadzić do wysyłania przez ciało sygnałów przeciążenia, a jednym z nich bywa pogorszenie kondycji włosów, ich matowość, większa łamliwość czy widoczne przerzedzenie.

Istotnym elementem jest również sposób odżywiania. Włosy potrzebują m.in. białka, żelaza, cynku oraz witamin z grupy B. Niewystarczająca podaż tych składników, nieregularne posiłki, dieta oparta głównie na żywności wysoko przetworzonej oraz rzadkie sięganie po warzywa i owoce sprzyjają temu, że organizm zaczyna „oszczędzać” na strukturach mniej istotnych z punktu widzenia przeżycia, w tym na włosach.

Co możesz zrobić sam, a kiedy warto iść do lekarza?

Na początku zwykle zaleca się zadbanie o podstawowe elementy pielęgnacji i stylu życia. W codziennej pielęgnacji pomocne jest stosowanie łagodnych szamponów, unikanie bardzo gorącej wody, intensywnego pocierania włosów ręcznikiem oraz ciasnych nakryć głowy. Korzystne może być także uporządkowanie rytmu snu, ograniczenie „gaszenia stresu” kawą i alkoholem oraz wprowadzenie regularnych posiłków z udziałem białka, warzyw i produktów pełnoziarnistych. Włosy nie odrastają z dnia na dzień, jednak takie zmiany tworzą lepsze warunki do ich wzrostu.

Jeśli wypadanie włosów utrzymuje się przez wiele miesięcy, pojawia się typowy obraz zakoli i przerzedzenia na czubku głowy, a fryzura wyraźnie się zmienia, wskazana jest konsultacja z dermatologiem lub trychologiem. Specjalista oceni przyczynę problemu, ustali, czy w danym przypadku zasadne jest leczenie łysienia androgenowego, zleci odpowiednie badania (np. krwi, ocenę skóry głowy) i zaproponuje plan postępowania dostosowany do stanu zdrowia pacjenta.

W ramach terapii warte rozważenia są nowoczesne zabiegi z zakresu medycyny regeneracyjnej, np. Regenera Activa w klinice Dr Szczyt. W tej bezpiecznej, małoinwazyjnej metodzie z niewielkich wycinków skóry pobranych z okolicy karku pozyskiwane są własne komórki pacjenta oraz czynniki wzrostu, które następnie podaje się w miejsca przerzedzenia włosów, aby pobudzić mieszki do pracy. Wykonywany w znieczuleniu miejscowym zabieg zwykle jest dobrze tolerowany, a jego cel stanowi spowolnienie wypadania i wsparcie odrastania mocniejszych włosów.

Artykuł sponsorowany