Data publikacji:

10 letnich obciachów, których lepiej unikać

Najpopularniejszy męski obciach doskonale znamy – to osławione skarpetki i sandały. Ale czy coś jeszcze może sprawdzić, że wyjdziesz na ignoranta? Owszem! Oto dziesięć typowo letnich obciachów, które często widać na naszych ulicach. Co więcej, wielu mężczyzn zaciekle ich broni. Nie narażaj się na śmieszność i nie bądź w tej grupie.

Białe skarpety do połowy łydki


Biała frotowa skarpeta podciągnięta do połowy łydki, w połączeniu z czarnymi butami sportowymi, to już element charakterystyczny wielu blokowisk. I nie ma w tym połączeniu nic złego - pod warunkiem, że właśnie rozgrywasz mecz tenisa ziemnego. W każdym innym przypadku będzie to jednak obciachem. Podobną niezręcznością jest noszenie klasycznych garniturowych skarpet do mokasynów lub trampków. W takim przypadku znacznie lepiej postawić na niewidoczne stópki. 

Koszula garniturowa z krótkim rękawem


Zbyt obszerny garnitur, krawat sięgający do pępka oraz garniturowa koszula z krótkim rękawem. Mimo iż ten zestaw ma wielu zwolenników, nie wygląda zbyt dobrze. Mitem jest także to, że krótki rękaw jest w tym przypadku sposobem na wysoką temperaturę. Znacznie ważniejszy jest bowiem materiał, z jakiego wykonano koszulę oraz marynarkę. Unikaj zakładania do garnituru koszul na krótki rękaw, bo to jeden z większych błędów modowych, którym odrzesz się z elegancji i powagi. Co innego casualowe koszule na krótki rękaw, które mogą czasem prezentować się całkiem nieźle i męsko. 

Tanie okulary przeciwsłoneczne


W czasie lata pełno jest straganów z tanimi okularami przeciwsłonecznymi. Dostępne są najróżniejszych kształtach, kolorach i wymiarach. Jeśli nie chcesz sobie popsuć wzroku, lepiej ich unikaj. Tanie bazarowe okulary nie posiadają filtrów UV i nie chronią wzroku przed szkodliwym promieniowaniem. Są także wyjątkowo obciachowym gadżetem, podobnie jak tanie naszyjniki, plastikowe sygnety lub świecące rogi. Zamiast tego wybierz klasyczne, męskie okulary przeciwsłoneczne kupione w profesjonalnym salonie optycznym – to zakup na lata.

Niechęć do kosmetyków


„Prawdziwy mężczyzna nie używa kosmetyków” - ile razy słyszałeś tę bzdurę? Istnieje duże prawdopodobieństwo, że autorem wypowiadanych słów był mężczyzna niechlujnie ogolony, z licznymi poparzeniami słonecznymi oraz problemami skórnymi spowodowanymi nadmiernym wydzielaniem się łoju. Sądzimy, że w trądziku, złuszczającej się skórze czy świecącej się twarzy nie ma zbyt wiele męskości, więc warto poddać się tym „niemęskim” kosmetykom. Tym bardziej w sferze higieny osobistej, z którą wielu samców alfa negujących zasadność używania męskich kosmetyków jest na bakier.

Girlandy, girlandy


Komu nigdy nie udzielił się wakacyjny klimat, niech pierwszy rzuci kamień. Nie czepiamy się imprez na plaży czy szalonych akcji podczas urlopu. Chodzi raczej o korzystanie z hawajskich motywów na co dzień, z dala od nadmorskich, imprezowych miejscowości. Noszenie girland, obszernych hawajskich koszul czy surferskich bermudów to jeden z obciachów, którego warto unikać.

Rybaczki


Chyba nic tak nie psuje proporcji sylwetki jak smętnie zwisające rybaczki. Uwielbiane szczególnie przez panów z brzuszkiem spodenki, skracają optycznie nogi i sprawiają, że sylwetka staje się jeszcze bardziej przysadzista. Spodnie ¾ niestety zazwyczaj nie wyglądają zbyt dobrze, ani u mężczyzn niskich i tęgich, ani u wysokich i szczupłych. Rozwiązanie? Wybierz klasyczne szorty przed kolano. Nie za krótkie, aby nie eksponować wszystkich głów mięśnia czterogłowego uda, ale też nie zwisające do połowy łydki. 

Japonki


Mogłoby się wydawać, że japonki to typowe letnie obuwie. Te wpijające się pomiędzy palce buty mają jednak poważną wadę – odsłaniają stopę. Jak nie trudno się domyślić, brudną stopę. W przypadku odsłoniętych i narażonych na działanie ulicznego brudu butów trudno o zachowanie odpowiedniej higieny, dlatego warto traktować japonki wyłącznie jako klapki plażowe. Na co dzień korzystaj jednak z bardziej eleganckiego letniego obuwia, którego rodzajów jest całkiem sporo.

Goła klata


Zacznijmy od kwestii fundamentalnych: nie ma tak wysokiej temperatury, która tłumaczyłaby eksponowanie gołej klatki piersiowej. Wręcz przeciwnie, dżentelmen wie, że wówczas najlepiej okryć ciało jasną, lekką i przewiewną odzieżą osłaniającą skórę przed poparzeniami. Niestety, widok panów ze spieczoną, owłosioną klatą, przemierzających ulice miast, to norma. Podobnym nietaktem jest paradowanie z rozpiętą koszulą. 

Kieszenie wypchane klamotami


Choć zimą problem nie istnieje, bowiem portfel, klucze oraz inne drobiazgi bez problemu ukryjesz w kurtce, latem brak przestrzeni bagażowej w ubraniach może doskwierać. Co zazwyczaj robi większość mężczyzn? Wypycha kieszenie po brzegi. Ba, często wybiera krótkie spodenki z dodatkowymi kieszeniami, aby pomieścić jeszcze więcej akcesoriów. Pozostaw zbędne rzeczy w domu, a problem zniknie.

Podkoszulek w miejscu publicznym


Mowa oczywiście o podkoszulkach na ramiączkach, nie o t-shirtach. Dlaczego warto ich unikać w miejscach publicznych? Przede wszystkim dlatego, że należy on do bielizny i powinien być zakładany, jak sama nazwa wskazuje, pod koszulą. Ponadto podkoszulek eksponuje pachy, w których gromadzi się pot, a nawet brud. Nie trzeba tłumaczyć, że to niezbyt estetyczne oraz eleganckie. Odstaw więc „żonobijkę” na półkę i sięgnij po lepsze rozwiązania – t-shirt, koszulkę polo lub koszulę.

Nie jesteśmy modowymi purystami i też uważamy, że niektóre zasady warto łamać. Powyższe punkty mogą być jednak wyjątkowo ryzykowne i decydując się na nie, najprawdopodobniej nie unikniesz obciachu. Po co ryzykować?

Szymon Sonik