Data publikacji:

5 pomysłów na treningi w trakcie wakacyjnego wyjazdu – bez karnetów i opłat!

Błogi odpoczynek na wakacjach? Nie wtedy, gdy chcesz utrzymać wakacyjną formę. Urlop nie zwalnia z aktywności fizycznej, a co więcej, może być dzięki niej jeszcze przyjemniejszy. Dziś podrzucimy Ci pięć pomysłów na trening, który wykonasz nawet w hotelowym pokoju. Bez karnetu, bez zwiedzania podejrzanych siłowni, bez zobowiązań. Czyli tak, by nie zawracać sobie głowy zbędnymi sprawami. 

1. Kalistenika


Czym jest kalistenika? W największym skrócie: jest to trening siłowy z obciążeniem własnego ciała, znany także pod nazwą street workout (ang. trening uliczny). Aby go wykonać, nie potrzebujesz żadnych akcesoriów ani obciążeń. Wystarczy Ci zwykły drążek, na którym będziesz mógł się podciągać. W jego roli całkiem dobrze nada się nawet osiedlowy trzepak, jednak w ostatnim czasie znalezienie profesjonalnego parku do street workoutu nie jest żadnym problemem.

Darmowy plac do kalisteniki umożliwi Ci wykonywanie takich ćwiczeń jak pompki na poręczach (dipy), podciąganie na drążku, pociąganie australijskie, brzuszki czy wyprost ramion z dłońmi na ławeczce. Minusem kalisteniki jest zaś ograniczona możliwość ćwiczeń nóg. Nic jednak straconego – zawsze możesz zrobić wykroki lub przysiady na jednej nodze. Lepsze to niż nic.

2. Ćwiczenia na TRX-ach


Zapewne doskonale znasz TRX-y. To te charakterystyczne, żółto-czarne taśmy, które spotkasz już na niemal każdej siłowni. Reklamowane są jako główne narzędzie treningu amerykańskich Marines, ale umówmy się: to typowo marketingowa bujda. Nie zmienia to faktu, że w czasie wakacyjnego wyjazdu spełnią swoje zadanie w stu procentach. Są bardzo lekkie i poręczne, bez problemu schowasz je do walizki i zamontujesz niemal w każdym miejscu. Możesz przyczepić je do słupa, bramki piłkarskiej, drzewa lub nawet ościeżnicy drzwi hotelowych.

Wbrew pozorom, dzięki zwykłym dwóm pasom możesz wykonać bardzo wiele ćwiczeń. Bez problemu przećwiczysz klatkę piersiową, plecy, nogi, tricepsy, bicepsy, brzuch czy barki. W Internecie znajdziesz setki pomysłów na to, jak wykorzystać TRX-y. Podpowiemy, że pompki, podciąganie australijskie czy face-pullsy wchodzą na pasach TRX doskonale. Jeśli nigdy tego nie robiłeś, zakwasy gwarantowane. Co ciekawe, TRX-y umożliwiają także wykonywanie ćwiczeń z nogami w uprzęży. Zawieś uchwyty na wysokości łydki, włóż w nie stopy i przyjmij pozycję jak do planka. Następnie przyciągnij nogi do klatki piersiowej i wykonaj 15 takich powtórzeń. Gratulujemy, właśnie wykonałeś świetne ćwiczenie na brzuch.

3. Trening z gumami oporowymi


Gumy oporowe weszły na rynek fitness dosyć nieśmiało. Początkowo były traktowane z przymrużeniem oka, jako akcesoria dla kobiet. Później mężczyźni odkryli, że mogą być pomocne w wykonywaniu niektórych ćwiczeń, np. podciągania lub pompek szwedzkich. Dziś już wiemy, że doskonale nadadzą się nie tylko do rozgrzewki lub rozciągania, ale i do wykonania pełnoprawnego treningu.

Gumy oporowe dostępne są w różnych rozmiarach i kolorach. Czym grubsza guma, tym większy opór stawia. Najlepiej wyposażyć się w kilka różnych modeli, które umożliwią Ci przetrenowanie zarówno dużych partii mięśniowych (brzuch, nogi, plecy), jak i tych małych (barki, triceps, biceps). Zabranie ze sobą gum oporowych na wakacje to żaden problem – zajmują niewiele więcej miejsca niż paczka papierosów, a dają ogromne możliwości. Czy wiesz, że możesz przy ich pomocy wykonać nawet martwy ciąg?

4. Jogging


Czasami najlepsze są najprostsze pomysły. Bieganie, które często dumnie nazywamy joggingiem, to podstawa wakacyjnego treningu. Najlepiej robić to z samego rana, gdy nie jest jeszcze zbyt gorąco i duszno. Poranek spędzony na spokojnej przebieżce doda Ci energii na cały dzień i pomoże wybudzić się z urlopowego zblazowania.

Przejdźmy jednak do konkretów. Aby jogging był przyjemny i satysfakcjonujący, warto zabrać choć podstawowe akcesoria. Niezbędne będą wygodne buty oraz przewiewne ubrania do biegania, które odprowadzą nadmiar potu. Warto także wziąć ze sobą bidon z wodą. Te stworzone dla biegaczy można zamontować na przedramieniu lub umieścić w pasie zakładanym na biodra. To znacznie wygodniejsze niż ściskanie butelki w dłoni. Jeśli chcesz monitorować swoje postępy i dokonania, pomyśl także o monitorze aktywności, krokomierzu lub pulsometrze. Dzięki aplikacjom na smartfona (np. Endomondo) sprawdzisz zaś przebieg Twojej trasy.

5. Trening z hantlami


Jeśli wybierasz się na wyjazd wakacyjny samochodem, możesz pokusić się o wersję „na ciężko”. Zabranie do bagażnika pary regulowanych sztangielek to doskonały pomysł, który przemieni Twój hotelowy pokój w klub fitness. Nie potrzebujesz bowiem maszyn, orbitreków czy sztang. Już dwie pary sztangielek (np. 15 kg) dadzą Ci szerokie pole do popisu. Wszystkie ćwiczenia wykonasz zaś na podłodze lub na ławeczce wykonanej z taboretów lub krzeseł. To, na co warto zwrócić uwagę, to możliwość regulacji obciążenia. Mając do dyspozycji kilka talerzy o wadze 2,5 kg oraz 1,25 kg, opcji regulacji jest bardzo wiele. 

Podczas wakacyjnego wyjazdu wcale nie potrzebujesz siłowni. Przy użyciu zaledwie kilku akcesoriów  wykonasz równie morderczy trening, co w klubie fitness naszpikowanym sprzętem. Powyższe treningi w zupełności Ci wystarczą do podtrzymania formy, a nawet kto wie, mogą dostarczyć nieznanych zakwasów. Czasem warto poddać mięśnie nowym bodźcom. Zabierz też skakankę, jest świetna na rozgrzewkę.

Szymon Sonik

Więcej artykułów na temat lifestylu