Data publikacji:

Jakie kable rozruchowe wybrać?

Próbujesz odpalić silnik, a rozrusznik ani drgnie? To częsty problem zimą, gdy mróz obniża sprawność akumulatora. Co robić w takiej sytuacji? Użyj kabli rozruchowych i odpal samochód awaryjnie! Podpowiadamy, jakie kable rozruchowe wybrać oraz jak prawidłowo z nich korzystać.

kable rozruchowe

Do czego służą kable rozruchowe i kiedy warto je mieć?

W okresie zimowym powszechnym problemem wielu kierowców jest kłopot z odpaleniem silnika. Dotyczy to zwłaszcza silników wysokoprężnych, które mają większy apetyt na prąd rozruchowy, a sam zapłon mieszanki paliwowo-powietrznej jest trudniejszy. Wielokrotne kręcenie rozrusznikiem bardzo często kończy się rozładowaniem akumulatora.

Rozwiązaniem tego problemu jest odpalenie silnika za pomocą kabli rozruchowych. Oprócz dwóch przewodów – minusowego oraz plusowego – potrzebujesz jeszcze samochodu-dawcy lub przynajmniej drugiego, w pełni naładowanego akumulatora. Ten sposób awaryjnego rozruchu silnika jest znacznie bezpieczniejszy niż odpalanie „na pych”, dlatego zachęca kierowców do wożenia własnego kompletu kabli.

No dobrze, ale co zrobić, gdy masz już kable, ale nie wiesz, gdzie szukać pomocy? Rozwiązań jest kilka. Najlepiej zadzwonić po znajomego lub bliską osobę, ale w wielu przypadkach trzeba radzić sobie na własną rękę. Jeśli w pobliżu nie ma innych kierowców, których mógłbyś poprosić o pomoc, pozostają dwa wyjścia. Jednym z nich jest telefon na straż miejską. W wielu miastach strażnicy chętnie pomagają unieruchomionym kierowcom i to nieodpłatnie. Drugie rozwiązanie, za które niestety trzeba zapłacić, to wezwanie taksówki lub pomocy drogowej. Koszt użyczenia prądu i odpalenia silnika to ok. 20 zł.

Jakie kable rozruchowe wybrać? Maksymalne natężenie prądu

Grubość kabli przewodowych nieodłącznie wiąże się z pojemnością i rodzajem silnika. Im większy silnik, zasilany większym akumulatorem, tym porządniejsze kable musisz kupić. Dodatkowo znaczenie ma rodzaj silnika – jednostki wysokoprężne wymagają wyższego prądu rozruchowego. To bardzo ważne, bowiem kable oferowane w marketach i na stacjach benzynowych często adresowane są do niewielkich silników, o pojemności np. 1-1,2 litra. Próba odpalenia dużego silnika diesla mogłaby skończyć się stopieniem kabli.

Jak dobrać odpowiednie kable rozruchowe?

  • 100-200 A – słabe i tanie kable, które nadają się jedynie do obsługi niewielkich silników benzynowych. Zazwyczaj szkoda na nie pieniędzy i lepiej kupić coś wytrzymalszego.
  • 200-400 A – taki amperaż pozwoli na odpalenie silników benzynowych do pojemności 2 l.
  • 400-600 A – uniwersalny rodzaj kabli, obsługujący większość silników benzynowych oraz wysokoprężnych.
  • 600+ A – grube i wytrzymałe kable rozruchowe o przekroju ok. 32 mm2 i większej, przeznaczone do aut wyposażonych w duże silniki wysokoprężne.

Jaka długość kabli jest odpowiednia?

Akumulatory samochodowe umieszczone są najczęściej tuż przy przednim zderzaku, jednak nie jest to standardem. W niektórych samochodach trzeba będzie sięgnąć do bagażnika, do specjalnych wypustów w komorze silnika lub nawet do kabiny, pod podłogę. Z tego względu warto wziąć pod uwagę długość kabli rozruchowych. Tym bardziej, że na zatłoczonych parkingach nie zawsze uda się podjechać samochodem-dawcą tuż pod akumulator unieruchomionego auta.

Jakiej długości kable wybrać? Optymalna długość wynosi ok. 2,5-3 m. Kable tej długości podłączysz do akumulatorów niemal we wszystkich modelach aut osobowych, a nie zajmą w bagażniku wiele miejsca. Warto też pamiętać, że długie kable wcale nie muszą być lepsze. Im dłuższy przewód, tym większy opór, a co za tym idzie, większe straty prądu.

Jakość kabli rozruchowych – jak wybrać te porządne?

Na kablach rozruchowych nie warto oszczędzać. Tanie modele dostępne w marketach być może sprawdzą się w awaryjnych sytuacjach, ale mogą rozsypać się już po pierwszym użyciu. Warto w szczególności sprawdzić jakość przewodów. Dobrej jakości kable są elastyczne, nawet przy niskich temperaturach. Budżetowe modele są sztywne, co sprawia, że mogą się po prostu złamać.

Zwróć także uwagę na jakość złączy, czyli tzw. krokodylków. Klamry muszą być duże i solidne, by swobodnie przytwierdzić je do biegunów akumulatora samochodowego. Zbyt małe zaciski, wyposażone w słabą sprężynę, mogą zsuwać się z nich, co grozi zwarciem instalacji.

Torba na kable rozruchowe

Plątające się po bagażniku kable sprawią, że szybko pozbędziesz się ich i rzucisz w kąt garażu. Miłym dodatkiem do kabli jest więc etui, do którego spakujesz je po użyciu. Pokrowiec na kable rozruchowe powinien być na tyle obszerny, by przewody zmieściły się bez nadmiernego zwijania oraz zaginania. Wybór kabli rozruchowych to jedno, ale najważniejsze jest to, by mieć je zawsze przy sobie. Jak prawidłowo używać kabli rozruchowych? Krok po kroku
  1. Zbliż samochody w taki sposób, aby ich akumulatory znalazły się jak najbliżej siebie. Uwaga! Samochody nie mogą się stykać!
  2. Podłącz czerwony przewód rozruchowy do plusa dawcy, a następnie do plusa biorcy.
  3. Czarny kabel podłącz do minusa akumulatora dawcy, ale drugi koniec zapnij do niemalowanego elementu pod maską samochodu-biorcy np. do bloku silnika lub specjalnej łapy. W ostateczności możesz podłączyć klamrę do minusa akumulatora biorcy, ale nie jest to wskazane.
  4. Uruchom silnik dawcy i poczekaj kilka minut, aż rozładowany akumulator biorcy się podładuje.
  5. Spróbuj uruchomić auto z rozładowanym akumulatorem nie wyłączając silnika dawcy. Jeśli próba się nie powiedzie, znów odczekaj kilka minut.
  6. Nie wyłączając obu silników, odepnij czarny przewód od biorcy, a następnie od dawcy.
  7. Podobnie zrób z przewodem czerwonym.
  8. W samochodzie z rozładowanym akumulatorem nie wyłączaj silnika.
Najlepiej udaj się do miejsca, gdzie będziesz mógł podłączyć akumulator do prostownika lub jedź na dłuższą przejażdżkę. Dobrym pomysłem będzie wizyta w profesjonalnym zakładzie, który sprawdzi sprawność akumulatora. Być może konieczna jest wymiana baterii.

Co zrobić, gdy akumulator często się rozładowuje?

Notoryczne rozładowywanie akumulatora najczęściej świadczy o kresie jego żywotności. Współczesne akumulatory mogą utracić swoje właściwości nawet po 2 latach, co nie jest wielkim zaskoczeniem. Zanim jednak wymienisz akumulator na nowy, sprawdź jego parametry pod obciążeniem i upewnij się, że winowajcą nie jest coś innego.

Powodem częstego rozładowywania akumulatora może być chociażby niesprawny alternator, który nie radzi sobie z doładowaniem baterii. Dotyczy to w szczególności samochodów używanych na krótkich dystansach. Podobne objawy może dać uszkodzony regulator napięcia. Wszystkie parametry sprawdzisz uniwersalnym miernikiem elektronicznym, tzw. multimetrem.

Z pomocą tego samego urządzenia warto przy okazji sprawdzić spoczynkowy pobór prądu. Samochód na postoju nie powinien pobierać więcej niż 0,03 A, a wyższa wartość może świadczyć o obecności złodzieja prądu, czyli wadliwie działającego urządzenia elektrycznego. Często jest nim chociażby radio samochodowe lub nieprawidłowo wpięta w instalację elektronika (np. podgrzewanie foteli, kamera cofania, zestaw głośnomówiący czy moduł Bluetooth).
Autor: Szymon Sonik