Najczęściej wynikają z niewiedzy, dlatego podpowiadamy, czego warto się wystrzegać. Oto lista błędów modowych, których nie może popełnić elegancki mężczyzna.
Niestety, to już niemal klasyczny zestaw weselny. Uwielbiane przez wujków połączenie garnituru i koszuli z krótkim rękawem jest doskonałym przykładem na to, że nie warto kierować się wyłącznie wygodą, gdyż możemy wyjść na ignorantów. Pamiętajmy, że elegancka koszula z krótkim rękawem to oksymoron.
Ubiór formalny na ważne okazje, jaką niewątpliwie jest ślub, wiąże się z konkretnymi wymaganiami. Jednym z nich jest założenie koszuli z długim rękawem. Jeśli zaś boimy się potu, zadbajmy o dobry antyperspirant i weźmy koszulę na przebranie. W stylizacjach formalnych wygoda musi zejść na dalszy plan. W innym przypadku równie dobrze moglibyśmy się pojawić w t-shircie.
Przyjmuje się, że skarpety do garnituru powinny być na tyle długie, by w każdej sytuacji zakrywały łydkę. Jeśli zaś skarpeta sięga nam ledwo za kostkę, możemy być pewni, że jest zbyt krótka. Odsłonięcie nieogolonych łydek to dość poważny modowy błąd. Z drugiej zaś strony wszyscy spotykamy się z odwrotną sytuacją, czyli łączeniem trampków, mokasyn lub espadryli z wysokimi skarpetkami. Najbardziej rażące połączenie to sandały z wysokimi, podciągniętymi do połowy łydki skarpetami garniturowymi. Obu zestawów musimy się wystrzegać.
Elegancki mężczyzna wie, że dobór odpowiedniego rozmiaru jest kluczowy. Niestety, większość panów nosi zdecydowanie zbyt obszerne ubrania, często o kilka rozmiarów. Wynika to z przeświadczenia, że większe ubrania wyszczuplą nas optycznie i zapewnią komfort. Jest dokładnie odwrotnie. Nie dość, że będziemy wyglądać w nich nieforemnie i pokracznie, to na dodatek ciągle przeszkadzał nam będzie nadmiar zwisającego materiału. Dopasowane do ciała t-shirty, koszule, swetry, marynarki i kurtki sprawią, że będziemy wyglądali jak mężczyźni, a nie chłopcy.
Moda tyleż popularna, co dziwna. Wizerunek ekstrawaganckiego pana, najczęściej po czterdzieste, z fantazyjnie rozpiętą koszulą oraz wyeksponowanym nieogolonym torsem, możemy spotkać nawet w znanych męskich czasopismach. Pamiętajmy jednak, że to jedynie wizja artystyczna fotografa i nie ma odzwierciedlenia w modzie męskiej. Jeśli wybierzemy się tak do pracy lub spotkanie na mieście, popełnimy dużą gafę. To nieestetyczne i nieeleganckie.
Błędem jest traktowanie marynarki jako kurtki. Część mężczyzn ściąga ją po przyjściu do pracy, wejściu do czyjegoś domu lub w momencie zasiadania przy stole w restauracji. Podświadomie wydaje im się, że jest to okrycie wierzchnie, które jakoś nie pasuje do wnętrz. To błąd. Marynarka jest częścią garnituru i powinniśmy mieć ją cały czas na sobie, bez względu na to, czy siedzimy przy stole, tańczymy czy rozmawiamy przy barze. Przed zajęciem miejsca na krześle musimy ją jedynie rozpiąć.
Podkoszulek, jak sama nazwa wskazuje, nosimy pod koszulą. Warto jednak trzymać się tej reguły i nie pozwolić mu spod koszuli wyjść. Powszechnym błędem modowym jest prześwitywanie podkoszulka spod koszuli. Najlepiej sprawdzić to przed wyjściem z domu pod różnymi światłami (dziennym i sztucznym). Równie rażące może być wystawanie kołnierza t-shirta po rozpięciu kołnierzyka koszuli. O prześwitujących napisach, wzorach i innych nadrukach podkoszulka nawet nie wspominamy, bo to oczywiste.
Panuje niezdrowe przeświadczenie, że czarny jest kolorem uniwersalnym. Ale czy na pewno? Czarny garnitur jest znacznie mniej uniwersalny od granatowego lub szarego. Czarna casualowa marynarka? Rzadko wygląda dobrze. Czarny sweter? W większości przypadków lepiej spiszą się inne kolory, np. grafitowy, morski, bordowy lub oliwkowy. Szczególnie złym połączeniem, które miało swoje 5 minut sławy, jest strój złożony z czarnego garnituru, czarnej koszuli oraz czarnego krawata. To zdecydowanie zły pomysł.
Nie jest to zbrodnia, która wzbudzi spojrzenia pełne odrazy, ale pewnych zasad warto się trzymać. Choćby dla tego, by pokazać, że jesteśmy ich świadomi. Dolnego guzika marynarki nie zapinamy. Tak, w przypadku dwóch guzików również. Zapięcie wszystkich guzików nie tylko jest wbrew zasadom savoir-vivre, ale wpływa na ułożenie marynarki. Czasem dolny guzik nie pozwala zachować wcięcia w talii, czyli charakterystycznego iksa, w który powinna układać się marynarka.
Znasz tę regułę, że spodnie powinny sięgać do połowy obcasa? Jeśli tak, prawdopodobnie wybierasz zbyt długie. Marszczące się u cholewy spodnie wyglądają koszmarnie i optycznie poszerzają łydkę. Wyglądamy tak, jakbyśmy pod nogawkami mieli założone puchowe onuce. Jeśli chcesz zachować smukłą sylwetkę, dobierz spodnie w ten sposób, by posiadały maksymalnie jedno załamanie z przodu.
To prawda, warto dobrać krawat kolorystycznie do sukienki swojej partnerki. Zachowamy dzięki temu spójność strojów i unikniemy sytuacji, w której gryzłyby się na zdjęciach. Jednakże nie powinniśmy w żadnym wypadku decydować się na identyczne kolory krawata oraz sukienki. Wygląda to, krótko mówiąc, źle. Znacznie lepszym pomysłem będzie wybór pasujących się siebie, ale różnych kolorów.
Krawat sięgający do pępka to zmora polskich wesel. Znacie to, prawda? Sprawia, że wyglądamy niczym uczeń na rozdaniu świadectw. Równie kiepskim pomysłem jest zakładanie krawata bardzo długiego, sięgającego do rozporka. Jaka jest więc optymalna długość krawata? Najlepiej, jeśli będzie sięgał do klamry pasa.
Noszenie brudnych i zaniedbanych butów nie przystoi eleganckiemu mężczyźnie, a brzydka pogoda za oknem nie jest wytłumaczeniem. Dbajmy o to, by utrzymywać je w czystości na co dzień oraz regularnie konserwować skórę, aby zachowała blask na lata. Dobrze mieć też przy sobie gąbkę lub chusteczki higieniczne do czyszczenia zabrudzeń na bieżąco.
Nic tak nie zdradza złego gustu, jak wyeksponowany na wierzch gruby złoty łańcuch. Najczęściej łączony jest z innym modowym koszmarkiem, o którym pisaliśmy wcześniej, czyli głęboko rozpiętą koszulą i wyeksponowanym owłosionym torsem. Swoje pięć minut łańcuch miał w latach 90., gdy był synonimem luksusu i bogactwa. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że dziś nie jest to najlepszy wybór?
Za sprawą boomu fitness odzież sportowa przeżywa swój renesans. Jeszcze kilkanaście lat temu spodnie dresowe były zarezerwowane raczej dla miłośników rapu, dziś już nikogo nie dziwi widok osób w strojach sportowych. Musimy być jednak konsekwentni. Nie zakładamy butów sportowych do chinosów czy bermudów, złym wyborem będą okulary sportowe do marynarki, zaś jeśli mamy na sobie płaszcz, nie obwiązujemy się sportową nerką.