Data publikacji:

5 klasycznych fryzur męskich, które nie wychodzą z mody

Jaką fryzurę męską wybrać? Jeśli stoisz przed takim pytaniem, mamy dla Ciebie ciekawą propozycję. Wypróbuj którąś z klasycznych męskich fryzur. Są eleganckie, stylowe i mają jedną ważną zaletę – od dziesiątek lat nie chcą wyjść z mody. To doskonałe zabezpieczenie przed tym wstydliwym uczuciem, gdy spoglądasz na swoje zdjęcie i myślisz: „co ja mam na głowie”? Oto 5 klasycznych fryzur męskich, którymi warto zastąpić irokeza lub samuraja. 

1. Side part


Side part, czyli klasyczny zaczes na bok. To fryzura bardzo elegancka, ale przy tym nie rzucająca się z oczy. Możesz ją zastosować na niemal wszystkie okazje i nikt nigdy nie wytknie Ci nadmiernego szyku. Cechą charakterystyczną side parta jest wyraźnie zaznaczony przedziałek, dzielący fryzurę na dwie części. Jego umiejscowienie nie powinno być przypadkowe, bowiem może zaburzyć proporcje twarzy, zwłaszcza u osób o owalnej fizjonomii. 

Jak układać side parta?


Do ułożenia side parta najlepiej sprawdzą się włosy o średniej długości. Jest to fryzura stosunkowo płaska, więc najkorzystniej zaprezentuje się u osób o pociągłym kształcie twarzy. Panowie z twarzą owalną lub kwadratową powinni zaś zadbać o to, by postawić nieco wyższego side parta, z mocniej zaakcentowaną grzywką. W zależności od oczekiwanego efektu, można użyć matowej lub połyskującej pomady do włosów. W obu przypadkach należy zadbać o to, by włosy były równomiernie zaczesane i jednolite. Odstające kosmyki popsują efekt.

2. Pompadour


Klasyczna męska fryzura wylansowana przez… kobietę? Styl kojarzony z Madame de Pompadour rozpoznać można po wysoko postawionej, zaczesanej do tyłu grzywce. Aby to zrobić, musi być ona wyraźnie dłuższa od włosów na czubku głowy. Dzięki temu można uzyskać efekt fali zwężającej się od czoła do czubka głowy. Boki mogą być zaczesane w dół, do tyłu, lub – co bardzo popularne w ostatnim czasie – ogolone na zero. 

Jak układać pompadoura?


Do ułożenia pompadoura niezbędne są dwa elementy: mocna pomada oraz okrągła szczotka, którą nadasz włosom odpowiedniego podkręcenia w kierunku tyłu głowy. Aby pompadour prezentował się okazale, niczym u Johnego Bravo, musisz zapuścić grzywkę co najmniej do długości 10-12 centymetrów. Co ważne, należy dobrać taką pomadę, która będzie jednocześnie bardzo mocna, ale i lekka. Ciężkie pomady doprowadzą do oklapnięcia pompadoura. Zamiast pomady możesz użyć pudru do włosów.

3. Undercut


Kolejną męską propozycją jest undercut. Z początku może przypominać pompadoura, bowiem również jest zaczesem „do tyłu”, jednak posiada kilka różnic. Przede wszystkim nie jest tak wysoki, dzięki czemu nada się także dla mężczyzn o pociągłej twarzy. Po drugie, w przypadku undercuta włosy na górnej części głowy są jednakowej długości i nie skracają się w kierunku czubka głowy. To duża zaleta, bowiem można swobodnie zapuszczać undercuta już od krótkich włosów, podgalając jedynie boki oraz tył głowy.

Jak układać undercuta?


Ułożenie undercuta jest niezwykle łatwe, stąd duża popularność tej fryzury. Najlepiej użyć matowej pomady lub pasty, która da naturalny efekt. Jest to fryzura dość płaska, dlatego połyskujący wosk mógłby wywołać efekt oklapniętych włosów. Do uzyskania undercuta wystarczą dość krótkie, sześciocentymetrowe włosy. Boki powinny być zaś gładko wygolone.

4. Slick Back


Slick Back to fryzura Grzegorza Krychowiaka z Mistrzostw Świata 2018 w piłce nożnej. To klasyczny zaczes do tyłu, przypominający nieco undercuta, jednak z małą różnicą. W slick backu zaczesuje się również boki oraz tył fryzury. W długim slick backu mogą one zachodzić nawet na szyję. Jest świetną opcją dla mężczyzn o wydętych policzkach, które undercut mógłby jedynie niepotrzebnie podkreślić.

Jak układać slick backa?


Ułożenie slick backa nie jest żadną filozofią. Musisz jedynie zaczesać wszystkie włosy na Twojej głowie do tyłu. Utrwal je za pomocą pomady o średnim chwycie oraz połysku. Zaletą slick backa jest to, że nie trzeba często odświeżać fryzury. Układa się go na długich włosach, więc może dobrze wyglądać nawet po kilku miesiącach od wizyty w salonie fryzjerskim.

5. Quiff


W pierwszej chwili quiff może przypominać pompadoura. Dociekliwi dostrzegą jednak, że nie jest on tak gładki, ułożony i spokojny. W gruncie rzeczy jest to zaczes „do góry”, więc nie trzeba się martwić o ugładzenie fryzury. Wręcz przeciwnie, odrobina nonszalancji działa jedynie na plus. Z tego też względu quiff bardzo dobrze sprawdzi się u osób, które posiadają kręcone i niesforne włosy, na jakich trudno zbudować jednolitego pompadoura. Zaletą quiffa jest także to, że jednym ruchem ręki można przemienić go we fryzurę bad hair day, czyli kontrolowany nieład zaczesany lekko do przodu.

Jak ułożyć quiffa?


Do ułożenia quiffa warto wybrać pomadę lub pastę niezasychającą, a więc taką, która umożliwia przeprowadzanie poprawek w trakcie dnia. Mocno zasychający klej lub żel do włosów stworzy nieestetyczną skorupę, z którą nic później nie zbudujesz. Jeśli zaś chodzi o wybór pomiędzy matem i połyskiem, wszystko zależy od Twoich upodobań. Podpowiadamy jednak, że mat będzie mniej kontrowersyjny i nie sprawi wrażenia tłustych włosów. Ułożenie quiffa zacznij od postawienia włosów do góry, a następnie zaczesz je lekko do tyłu. Zadbaj też o to, by nie rozchodził się na boki – będzie wyglądał niepoważnie. Fryzura „na jeża” gotowa”.

W gruncie rzeczy wszystkie powyższe fryzury są nieco do siebie podobne i każda z nich najlepiej wygląda na nieco dłuższych włosach. Gwarantujemy jednak, że warto je zapuścić i cieszyć się klasyczną męską fryzurą, która nada Ci powagi i stylu. Wizyta u dobrego barbera może zdziałać cuda.

Szymon Sonik