Data publikacji:

10 błędów modowych, które popełniają studniówkowicze


Studniówka jest jedną z pierwszych poważnych imprez w dorosłym życiu każdego mężczyzny. Choć wydaje się luźną zabawą w gronie znajomych ze szkoły, w rzeczywistości jest uroczystym wydarzeniem i kierują nią zasady formalności, których warto przestrzegać. Jakich błędów modowych unikać, wybierając się na studniówkę?

Atak śledzika


Jeszcze do niedawana śledzik był niemal obowiązkowym elementem stroju studniówkowicza. Jego popularność wynikała z tego, iż bardzo szerokie krawaty kojarzyły się z niemodnymi stylizacjami ojców i osób uwięzionych modowo w latach 80-tych ubiegłego wieku. Dziś szał na wąskie śledziki minął, dlatego można się przyjrzeć ich wadom: są mało eleganckie, wykonane z kiepskiego jakościowo materiału i nie da się na nich zawiązać ładnego węzła. Jeśli nie chcesz zaliczyć wpadki, wybierz klasyczny krawat jedwabny o szerokości ok. 7-8 cm, na którym uda ci się utworzyć stylową „łezkę”.

Eleganckie trampki


Wielu studniówkowiczów próbuje się wyróżnić. Pół biedy, jeśli wyróżnikiem ma być wyrazista poszetka. Gorzej, jeśli zdecydujesz się na rozwiązanie, które jest modowym strzałem w kolano i stopę jednocześnie. Założenie trampków do garnituru być może sprawia śmieszne wrażenie oraz informuje uczestników o nonszalanckim stylu bycia, jednak jest kompletnie niepoprawne. Do uroczystości o charakterze balowym pasują wyłącznie formalne stroje i dodatki, tj. garnitur, koszula, zaś w przypadku butów: oxfordy (w ostateczności czarne derby). Dzięki dostosowaniu się do wymogów męskiej elegancji podkreślisz swój styl i stworzysz dobry wizerunek. Nie zawsze warto uchodzić za śmieszka.

(Nie)modna mucha


Klasyczna mucha to bardzo dobry dodatek do męskiego stroju na studniówkę, więc warto z niej skorzystać. Nie powinna być to jednak krzykliwa mucha na gumkę lub zaczep. Choć na pierwszy rzut oka wygląda całkiem dobrze, w gruncie rzeczy jest tym samym co krawat na gumce lub fabrycznie złożona poszetka. Męskie dodatki mówią wiele o stylu właściciela, dlatego najlepiej sięgnąć po klasyczne dodatki. Zawiązanie prawdziwej muchy nie jest w końcu aż tak trudne.

Czarna koszula


Czarna koszula, czarny garnitur, czarny krawat — ten zestaw jeszcze do niedawna można było spotkać nawet w modnych czasopismach. Dziś, całkiem słusznie, nawet najwierniejsi miłośnicy czarnej koszuli w oficjalnych sytuacjach z niej rezygnują. Tutaj po raz kolejny kłania się męska etykieta, która głosi, że najbardziej formalna i elegancka jest koszula śnieżnobiała, pozbawiona wzoru czy udziwnień. To właśnie białą koszulę należy założyć na studniówkę, egzaminy maturalne, bal sylwestrowy czy wesele.

Źle dobrany fason


Mawia się, że mężczyzna nie tyje, a mężnieje. Jak wskazuje praktyka, mężnienie ma jednak miejsce długo po wieku typowym dla studniówkowiczów. Jeśli nie chcesz wyglądać, jakbyś założył garnitur starszego brata, wybierz lekko taliowany fason, dopasowany do twojej sylwetki. Zwróć uwagę także na długość nogawek i rękawów, bo większość studniówkowiczów wybiera zbyt duże rozmiary. Większość sklepów z garniturami oferuje bezpłatne przeróbki, dlatego warto skorzystać z tej opcji.
Szukasz garnituru na studniówkę do 1000 zł? Znajdziesz go tutaj:

Trumniaki na nowo


W klasycznej modzie męskiej króluje prostota. Wystarczy spojrzeć na oxfordy czy lotniki, aby zauważyć, że nie są wyposażone w kolorowe przeszycia, klamerki oraz przetłoczenia. Z tego względu unikaj pseudoeleganckich butów, jakie spotkasz w wielu obuwniczych sklepach. Niemodne trumniaki z przedłużanym, sterczącym lub kwardatowym czubkiem to buty, których nie znajdziesz w szafie stylowego mężczyzny.

Krawat pod kolor


W okresie studniówkowym wielu młodych mężczyzn przemierza dziesiątki kilometrów, by znaleźć krawat o dokładnie takim samym kolorze co sukienka partnerki. Jak można się domyślić, jest to błąd i to dość rażący. Choć krawat powinien dobrze współgrać ze strojem partnerki (a przynajmniej się z nim nie gryźć), to należy wybrać ten w innym kolorze, fakturze i wzorze. W innym przypadku możesz wyglądać tak, jakbyś był, wraz z krawatem, dodatkiem do stroju twojej towarzyszki.

Sportowe skarpetki


Doskonale skrojony garnitur, wysokiej jakości krawat, eleganckie czarne wiedenki, śnieżnobiała koszula, jedwabna poszetka — choć ten zestaw wygląda bardzo poprawnie, możesz go popsuć jednym małym szczegółem, czyli skarpetkami. Formalny strój wymaga długich skarpetek garniturowych w kolorze garnituru lub czarnym. Powinny być gładkie, bez napisów i sięgać aż do łydki, bowiem odkrycie gołej nogi uważane jest za faux pas. Sportowe skarpety lub, co gorsza, białe stópki, to prawdziwy studniówkowy koszmarek. Warto też zrezygnować w kolorowych i wzorzystych skarpetek, gdyż te nadają się jedynie na mniej formalne okazje.

Przedsiębiorca na parkiecie


Kolejny studniówkowy błąd to wybór szarego, brązowego lub innego jasnego garnituru. Towarzyszą im często brązowe buty i skórzane dodatki, które również nie powinny się znaleźć na imprezie wieczorowej. Tego rodzaju garnitury dobrze sprawdzają się w anturażu biznesowym, jednak w formalnej sytuacji są niepoprawne. Pamiętaj także, by do czarnych butów założyć czarny pasek oraz, uwaga, czarny pasek zegarka. Bez obaw, nie musisz zmieniać czasomierza. Wystarczy, że dokupisz do klasycznego zegarka dodatkowy skórzany pasek i zmienisz go samodzielnie w ciągu 2 minut.

Jasność widzę!


W ostatnich latach duża popularnością cieszą się granatowe garnitury. Warto takowy zakupić, bowiem przyda się nie tylko na studniówce, ale i na maturze, rozmowie o prace, na weselach oraz na dziesiątkach innych okazji. Pamiętaj jednak, że chodzi o granatowy garnitur, czyli dość ciemny. Popularne chabrowe, niebieskie i błękitne garnitury są zbyt jasne, więc nie nadają się na ważne uroczystości. Wyglądają też mało elegancko, a czasem nawet niepoważnie..

Studniówka to idealny moment na to, by zainwestować w klasyczny męski strój, który nie będzie za kilka lat powodem do wstydu. Wybierz ponadczasowe i zgodne z wymogami męskiej elegancji ubrania, a z pewnością przydadzą ci się jeszcze nie raz. Tym bardziej, że w odróżnieniu od śledzików, brązowych garniturów czy czarnych koszul, nie wyjdą za kilka lat z mody.

Autor: Szymon Sonik