Data publikacji:

Podsumowanie 2018: Rzeczy, o których chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć


Nadszedł czas podsumowań mody męskiej w roku 2018. Konkretnie przyjrzymy się obciachom, które w minionym roku nie opuszczały męskich kolekcji odzieżowych i wciąż widywane były na ulicach. Jakie modowe wpadki najchętniej widzielibyśmy spowite mrokiem wstydliwej historii?

Poliestrowe garnitury


Tanie garnitury wykonane z niskiej jakości syntetycznych materiałów to zmora studniówek, wesel czy egzaminów maturalnych. Ich wada nie wynika oczywiście z niskiej ceny, a z charakterystyki materiału. Poliester, poliamid czy akryl to materiały nieoddychające, więc ubierając się w wykonany z nich garnitur momentalnie zalejesz się potem. To dlatego większość mężczyzn ubranych w tego rodzaju garnitur zdejmuje marynarkę już po kilku chwilach spędzonych na sali weselnej. Co więcej, syntetyczne garnitury wcale nie muszą być tanie. Często widnieją w kolekcjach renomowanych firm i to w cenie, która sugerowałaby wykonanie garnituru z wełny.

Okulary przeciwsłoneczne z żółtymi szkłami


Okulary przeciwsłoneczne z żółtymi soczewkami wbrew pozorom nie są niczym dziwnym. Stosuje się je m.in. w jeździe na rowerach, za kierownicą oraz w wielu sportach uprawianych po zmroku. Rozjaśniają one widoczność w trudnych warunkach, więc mają jak najbardziej praktyczne zastosowanie. Szkopuł w tym, że wielu mężczyzn używa sportowych okularów z żółtymi szkłami jako dodatku do codziennego stroju, często eleganckiego. Nie jest to być może największy z obciachów, ale z pewnością nie wygląda dobrze.

Trumniaki


Kojarzysz te pseudoeleganckie buty z zadartym czubem? Z jakiegoś powodu wciąż można dostać je w sklepach obuwniczych, podobnie jak skórzane półbuty z kwadratowym zakończeniem. Tego rodzaju nazywa się często trumniakami, a ich cechą wspólną jest jedno: brzydota. Klasyczne męskie półbuty (oxfordy, lotniki czy derby) są do bólu minimalistyczne i niezmienne od dziesięcioleci, dlatego nie ma sensu wymyślać koła na nowo. Eleganckie buty z nadmiarem ozdób, klamerek i kolorowych przeszyć omiń szerokim łukiem.

Skarpety do połowy łydki


Po latach ciężkich bojów udało się niemal w całości wyplenić połączenie skarpet z sandałami. To coraz rzadszy widok na ulicach i powoli staje się zamierzchłą historią. Jest jednak bardzo podobny obciach, który wydaje się znacznie głębiej zakorzeniony. To połączenie sportowych butów, półbutów lub mokasynów z wysokimi skarpetkami do połowy łydki. Sportowymi czy garniturowymi — niewielka różnica. Zakładając krótkie spodenki pamiętaj więc o tym, by dobrać do nich krótkie stópki bądź pójść jak w piosence, boso. Nieco inaczej jest w modzie ulicznej, gdzie wysokie skarpety mogą być częścią ekstrawaganckiej stylówki.

Fabrycznie złożone poszetki i muchy


Życie niewątpliwie trzeba sobie ułatwiać. Gdyby nie zamiłowanie do uproszczeń, pewnie nie powstało by wiele najważniejszych dla ludzkości wynalazków. Ślepą drogą w rozwoju cywilizacji są jednak fabrycznie wiązane muchy i dołączone do nich złożone poszetki. To elementy ozdobne, które mają świadczyć o dobrym stylu, więc należy wybierać modele klasyczne i ponadczasowe. Gotowe rozwiązania są niczym krawat na gumce — nie pasują dorosłemu mężczyźnie.

Nieoderwane metki


Przyfastrygowane do garnituru metki bynajmniej nie są ozdobami. To elementy, które należy po zakupie delikatnie odpruć. Podobny zabieg powinieneś wykonać na prowizorycznych przeszyciach zabezpieczających rękawy, tylny szlic (rozcięcie marynarki), a także butonierkę. Choć powinno się rozpruć także kieszenie, czasem pozostawienie ich zszytych jest korzystne, gdyż marynarka może dzięki temu lepiej się układać.

Elegancka koszula z krótkim rękawem


Standardowy widok na wszystkich weselach. Mimo iż koszule z krótkim rękawem bardzo dobrze odnajdują się w stylu casualowym, do eleganckiego stroju, jakim jest garnitur, zupełnie nie pasują. Wybierając się w koszuli garniturowej z krótkim rękawem na formalną uroczystość, popełniasz faux pas, które z pewnością zostanie dostrzeżone przez znawców dobrego stylu. Jak więc inaczej poradzić sobie z wysokimi temperaturami? Najlepiej wybrać koszulę z oddychającej bawełny, która w odróżnieniu od nieprzewiewnego poliestru umożliwi odparowanie potu.

Niechlujny zarost


W 2018 roku popularność zarostu wydawała się rosnąć z godziny na godzinę. Problem w tym, że nie każdy mężczyzna posiada taki zarost, który czyni z niego Ryana Goslinga. Zbyt rzadką lub nierównomierną brodę najlepiej potraktować pianką do golenia i maszynką, podobnie jak zarost w nieatrakcyjnym kolorze. Kobiety uwielbiają mężczyzn z zarostem dlatego, że ten dodaje im męskości i uroku. Jeśli zaś owłosienie twarzy przypomina raczej zwiędły koper, trudno uznać go za zaletę.

Skóropodobna saszetka


Niewielka męska skóropodobna saszetka to prawdziwy fenomen. Decydują się na nią przede wszystkim starci mężczyźni, a powodem tego kroku jest ograniczona pojemność kieszeni. Zamiast obciachowej saszetki, wędkarskiej nerki lub znoszonego plecaka warto jednak wybrać klasyczne męskie torby, np. listonoszkę czy aktówkę.

Bogato zdobione marynarki


Już wyjaśniamy o co chodzi. Mamy na myśli marynarki z ozdobnymi obszyciami dziurek, kolorowymi lamówkami i kontrastowymi klapami. Z niewiadomych przyczyn bardzo często ozdoby te są czerwono-białe, jakby były to najlepiej pasujące do granatu barwy. Podobnie jak mocno zdobione trumniaki czy płaszcze, koszmarki te są najczęściej odpowiedzią na zapotrzebowanie klientów. Dla wielu z nich klasyczna marynarka wydaje się zbyt staroświecka i pstrokate wydają się powiewem nowoczesności i dobrego stylu. Jak jest w rzeczywistości, nie trzeba wyjaśniać.

Czym zaskoczy nas w modzie męskiej rok 2019? Czy powyższe obciachy odejdą w zapomnienie? A może zawita zupełnie nowy koszmarek spędzający sen z powiek? Czas się przekonać!

Szymon Sonik