Data publikacji:


Nuty głowy, serca i bazy, czyli jak czytać zapachy perfum

Podobno prawdziwy mężczyzna powinien pachnieć cygarem, whisky i koniem. Ci nowocześniejsi dopuszczają zamianę konia na woń benzyny. My jednak sądzimy, że warto czasem postawić na perfumy. Co ciekawe, w wielu z nich znajdziemy powyższe aromaty. Jak wybrać perfumy dla siebie i co mówi nam ich zapach?

Nuty głowy, serca i bazy – o co chodzi?


Testując perfumy w drogerii w rzeczywistości nie poznamy ich zapachu, a przynajmniej nie cały. W pierwszej kolejności wyczujemy bowiem nuty głowy, czyli te uwalniane od razu po otwarciu flakonika. Są swego rodzaju wizytówką perfum i to z nimi kojarzymy konkretne kompozycje. Nuty głowy, zwane także nutami górnym są lekkie i świeże, bardzo często owocowe. Uderzają mocnym aromatem, który wybrzmiewa po kilkunastu minutach.

W drugiej kolejności wyczuwalne są nuty serca, zwane też środkowymi, które nadają perfumom głębi. Pojawiają się po ok. 10 minutach i utrzymują kilka godzin. To właśnie dlatego niektóre perfumy mogą podobać nam się w pierwszej chwili (nuty głowy), zaś po czasie przybierają innego aromatu (nuty serca), który nam nie odpowiada. Jak temu zaradzić? Przed zakupem nowych perfum spryskaj nimi nadgarstek i udaj się na krótkie zakupy lub spacer. Jeśli po ok. 20-30 minutach zapach nadal Ci się podoba, dokonałeś dobrego wyboru. 

Na samym dole nut znajdują się ciężkie nuty bazy, które stanowią szkielet dla kompozycji zapachowej. Utrzymują się na skórze najdłużej. Ta pozornie niewyczuwalna w pierwszej chwili podbudowa może w dużym stopniu wpływać na charakter perfum oraz wyczuwanie wyższych nut. Po kilku godzinach od aplikacji perfum staje się zaś najważniejsza. To dlatego doświadczeni perfumiarze rozpoczynają kompozycję perfum właśnie od olejków nut bazy.

Główne rodzaje nut


Choć akordów wyczuwalnych w perfumach jest wręcz nieograniczona ilość, często kategoryzuje się je w kilku lub kilkunastu podgrupach. Najczęściej możemy przeczytać o nutach: cytrusowych, owocowych, korzennych, kwiatowych, ziołowych, przyprawowych, zielonych, słodkich, żywicznych, drzewnych, alkoholowych, zwierzęcych, naturalnych lub syntetycznych. W perfumach męskich dominują nuty wyraziste, tj. korzenne, drzewne lub piżmowe. Dodają perfumom charakteru i pozwalają je odróżnić od kwiatowo-owocowych zwiewnych perfum kobiecych. Jeśli więc wyczuwasz w swoim ulubionym flakoniku końską derkę, benzynę, dym tytoniowy, whisky lub świeżo kładziony asfalt, bardzo możliwe, że taki był zamysł twórcy.

Perfumy czy woda perfumowana?


Perfumami nazywamy najczęściej wszystko, czym spryskujemy skórę by nadać jej zapach. Jeśli jednak przyjrzysz się swojej buteleczce, zapewne dostrzeżesz tajemnicze oznaczenia, np. EDC, EDT lub EDP. W gruncie rzeczy nie są to perfumy, a np. woda perfumowana lub toaletowa. Czym się różnią? Przede wszystkim stopniem rozcieńczenia ekstraktu. Wygląda on następująco:

Ekstrakt perfum: ok. 40-60%
Perfumy (parfum, ekstrakt): ok. 15-40%
Woda perfumowana (eau de parfum, EDP): ok. 10-20%
Woda toaletowa (eau de toilette, EDT): ok. 5-15%
Woda kolońska (eau de cologne, EDC): ok. 3-8%

Poranek czy wieczór? Lato czy zima?


Często wspomina się o tym, że dobrze dobrane perfumy powinny być odzwierciedleniem naszego charakteru i temperamentu. Niektórzy przywiązują się do danego zapachu tak mocno, że stosują go dzień w dzień, przez wiele lat. Nie ma w tym nic złego, ale pamiętajmy, że zapach, który w zimie wydawał nam się przyjemnie rozgrzewający, w lecie może sprawiać wrażenie duszącego. Ten zaś, który w lecie przyjemnie nas chłodził i dawał wrażenie morskiego orzeźwienia, jesienią może jedynie potęgować nieprzyjemny chłód. Perfumy warto traktować tak, jak ubrania. Są dopełnieniem naszego wizerunku, więc latem postawmy na lekkie i świeże (np. cytrusowe, morskie lub zielone), a zimą zwróćmy się ku cięższym i aromatycznym nutom (np. drzewnym, korzennym, zwierzęcym, aldehydowym). 


Projekcja i trwałość


Wysoka cena perfum wynika nie tylko z popularności oraz wyjątkowej kompozycji zapachowej. Duże znaczenie ma także trwałość perfum. Te o największej trwałości potrafią zachwycać aromatem nawet przez kilkanaście godzin, zaś wyczuwalne będą jeszcze po kilku dobach. Tanie podróbki, nawet te o zbliżonym zapachu, najczęściej wietrzeją już po kilkudziesięciu minutach.

W doborze codziennych perfum znaczenia ma także ich projekcja. W dużym skrócie jest to obszar oddziaływania kompozycji zapachowej. Zapach może utrzymywać się tuż przy naszej skórze, jak i wypełniać całe pomieszczenie. Szczególnym rodzajem perfum o bardzo dużej projekcji są tzw. perfumy z ogonem. Zaprojektowano je tak, by pozostawiały swój ślad zapachowy na długo po opuszczeniu pomieszczenia. Nadają się jednak wyłącznie na specjalne okazje, gdyż w codziennym użytkowaniu mogą przysparzać innym kłopotu. Na co dzień lepiej wybrać te mniej nachalne, o średniej projekcji.

Jak używać perfum?


W użytkowaniu perfum nie ma wielkiej filozofii. Spryskujemy nimi skórę w miejscach, w których jest ona dobrze ukrwiona, tj. w okolicach szyi, nadgarstków lub uszu. Pełnię zapachu uzyskują bowiem dopiero po kontakcie ze skórą, która ogrzewa je swoim ciepłem. Należy robić to z wyczuciem, gdyż zbyt mocna woń perfum uchodzi za nieelegancką. Nie spryskujemy zaś ubrań. Mogą się w ten sposób odbarwić i zniszczyć, a w przypadku, gdy używamy kilku kompozycji zapachowych, po pewnym czasie pachniałyby niezbyt atrakcyjnym miszmaszem.

Znajomość architektury zapachu perfum z pewnością pomaga w ich zrozumieniu oraz wybraniu ulubionej kompozycji. Ostatecznie jednak i tak wszystkie powyższe wytyczne muszą zmierzyć się z pytaniem fundamentalnym: Podoba nam się czy nie? I to pytanie jest najważniejsze.

Szymon Sonik