Data publikacji:

Dlaczego w niektórych ubraniach pocisz się bardziej niż w innych?

Jak to się dzieje, że w niektórych ubraniach pocisz się bardziej niż w innych? Co sprawia, że ćwicząc w bawełnianej koszulce na Twoich plecach momentalnie pojawia się plama potu? I czym różni się poliestrowa koszula do biegania od poliestrowej marynarki? Wyjaśniamy związki pomiędzy potliwością a ubraniami.

Zdradliwa bawełna

Bawełna jest jednym z naturalnych i dobrze tolerowanych przez ludzkie ciało materiałów. Wykonuje się z niej m.in. koszulki, swetry, spodnie, marynarki, szlafroki czy ręczniki. W swojej szafie z pewnością znajdziesz wiele bawełnianych t-shirtów czy koszul, które nosisz na co dzień, nie odczuwając żadnego dyskomfortu.

Problem występuje natomiast wtedy, gdy wybierzesz się na trening. Intensywne ćwiczenia, mecz piłki nożnej, górski trekking — wszystkie te aktywności wymagają od organizmu dużej pracy, co wzmaga wydzielanie ciepła i potu. I tutaj uwidacznia się największa wada bawełny, czyli silna higroskopijność. Wydzielana przez ciało wilgoć momentalnie zbiera się w bawełnianej koszulce, doszczętnie ją przemaczając. O ile na siłowni grozi Ci to jedynie nieestetyczną plamą na plecach, to na szlaku górskim może grozić wychłodzeniem organizmu. Decydując się na intensywną aktywność fizyczną wybierz koszulki syntetyczne (np. poliestrowe), o wysokiej oddychalności, umożliwiające odparowanie potu.

Poliestrowa koszula i marynarka? Lepiej nie

Skoro w sporcie syntetyczne materiały sprawdzają się tak dobrze i wykonywane są z nich m.in. koszulki dla biegaczy, narciarzy czy turystów, mogłoby się wydawać, że równie korzystnie wypadną poliestrowe koszule lub marynarki. Niestety, jest dokładnie na odwrót. Gęsty splot tkaniny, pozbawiony otworów wentylacyjnych, jaki stosuje się m.in. w produkcji eleganckich koszul czy marynarek, stanowi nieprzepuszczalną dla potu barierę.

To właśnie dlatego tak niekomfortowe są tanie poliestrowe garnitury i koszule, czy akrylowe swetry. Podwyższona potliwość jest w ich przypadku gwarantowana. Zamiast syntetycznych materiałów, wybierz więc wełniany garnitur i sweter oraz bawełnianą marynarkę. Nie dość, że zapewnią większą wygodę i lepiej poradzą sobie z wilgocią, to na dodatek wyglądają znacznie lepiej.

Akrylowe swetry

Akryl to materiał, który może do złudzenia przypominać wełnę. Jako że jest od niej sporo tańszy, używa się go w produkcji m.in. czapek, szalików czy swetrów. Przed zakupem dzierganej odzieży warto więc sprawdzić, czy wyprodukowano ją z prawdziwej wełny, czy akrylowej imitacji. Wadą akrylu jest nie tylko to, że gorzej radzi sobie z potem. Inne rzeczy przemawiające na jego niekorzyść to gorsze właściwości termiczne i brzydkie mechacenie się już po kilku praniach.

Alternatywą dla akrylowych swetrów są swetry bawełniane. Nie są tak drogie jak te wykonane z wełny, a zapewniają znacznie lepszą przewiewność niż akryl. Niestety, nie u każdego sprawdzą się równie dobrze. Bawełna chłonie wilgoć oraz nieprzyjemny zapach, dlatego osoby z nadmierną potliwością powinny sięgnąć po swetry wełniane, a najlepiej te wykonane z delikatnej wełny merino.

Śmierdzący problem

Samo pocenie się jest zjawiskiem całkowicie naturalnym i potrzebnym człowiekowi. Nie warto więc za wszelką cenę blokować gruczołów potowych i zapobiegać wydzielaniu się potu. Najważniejsze, by zapewnić mu możliwość odparowania, stosując przewiewne i niepochłaniające wilgoci materiały.

Co jednak zrobić, gdy pot przybiera nieprzyjemnych zapachów? Winowajcą są bakterie zgromadzone na ciele, więc w pierwszej kolejności warto zadbać o nienaganną czystość ciała jak i ubrań. Jeśli jednak jest to problem nie wynikający z niehigienicznych warunków, warto sięgnąć po ubrania antybakteryjne, np. z cząsteczkami srebra. Skarpetki oraz bieliznę antybakteryjną dostaniesz m.in. w sklepach z odzieżą sportową i outdoorową.
Autor: Szymon Sonik